Hyjal Summit
Archimonde

Skład rajdu:
1 Tank
4 albo więcej Decursers (magów i druidów)
6-10 healerów
7-10 Ranged DPS
3-5 Melee

Szamani mile widziani.
Każdy z członków rajdu musi pobrać sobie Tears of Goddess od pani stojącej przy drodze. Tears przestaje działać po 2 godzinach, wiec trzeba pamiętać żeby ewentualnie pobrać go drugi raz.

Każdy w rajdzie powinien posiadać ile tylko się da Healthstones, nie-helalerzy powinni mieć Super Helaing Poty. (Uwaga: fire rez gear jest zbędny – dlatego, że fire damage nie jest w tej walce redukowane przez FR Gear. Natomiast Fire Protection Poty są przydatne.

Dmg-metters-onanist mogą sobie wyłączyć pomiar dpsu. Tym razem jest on nieistotny. Tutaj jest to indywidualna walka o przeżycie, nic więcej. Podobnie jak przy Shade of Aran, tylko o trochę trudniejsza.

Pozycjonowanie:
Ponieważ i tak każdy musi biegać, żeby spieprzać przed Doomfirami, można spotkać opinie, że nie ma sensu ustalanie konkretnych pozycji. Mnie się jednak wydaje, ze lepiej jest ustalić.
Tak czy siak, jest tu kilka przydatnych tipów:
- Rozproszyć się, tak aby nie obrywrywać w kupie od Air Burst AoE
- Utrzymywać dystans 15 yardów od Doomfirów
- Utrzymywać zasięg do Decurserów
- Utrzymywać zasięg do Healerów

Dobrym pomysłem jest oznaczyć ikonami Decurswerów i przypisać im grupy do decurswoania. Wtedy członkowie grupy muszą trzymać się w zasięgu do swojego Decrusera.

Pozycja tankowania. Najnowsze taktyki zalecają tankowanie go przy tej kłodzie na środku, gdyż przez nią nie przechodzą doomfiry. (ale uwaga: zawsze mogą ją obejść)

Walka Faza 1 – Survival (Przeżycie):
Kluczem do wygrania tej fazy jest jak z nazwy wynika – nie umierać. To co nam utrudni te zadanie to:

Doomfire - należy unikać Doomfireów – jest to najważniejsze, bo one biją najmocniej. Problemem jest tu to, że healerzy sami muszą spieprzać, dostają feara, itd. – tak więc ich heblowanie jest ograniczone. Tak więc wszyscy (z wyjątkiem MT) gdy pojawi się w ich okolicach Doomfire, muszą od niego odbiec na 15-20 yaradów. Jeżeli trzeba, to można przebiec przez Archimonda, nie trzeba trzymać się okręgu;

Grip of the Legion – musi być dispelowany tak szybko jak to możliwe. Decursersi musza się rozproszyć, każdy musi uważać na swoją grupę. Trudną sytuacją jest jeżeli dostanie to ktoś kto właśnie spieprza przed Doomfire albo aAir Burstem i znajdzie się poza zasięgiem Decursera. Dlatego też wszyscy muszą mieć Purification Potion (ponieważ chyba cieżko to trafić na AH – dobrze byłoby jakby ktoś zrobił trochę na potrzeby rajdu). Generalnie powinno być tak, że przesuwa się cała grupa. Czyli jeżeli ktoś w grupie musi przejść na drugą stronę Archimonda bo jest w zasięgu Doomfire – to grupa rusza z nim.

Fear - Fear stanowi duży problem w czasie tej walki (i wyjątkowo irytuje). Stąd też wszyscy powinni mieć trinkety PVP. Większość Gidli wprowadza to jako warunek uczestnictwa w rajdzie. Pristy muszą rzucać Fear Ward na kluczowe postacie w rajdzie: healerów, decurserów i MT. MT powinien mieć postawiony Tremor Totem. Tankowanie tu przypomina trochę sytuację z Nightbanem, tz. choć tank ma totem i Fear Ward, to jednak musi się liczyć z tym, że nadejdzie moment, kiedy nie będzie tego miał i wtedy wszystko zależy od prędkości dance stance’u.

Air Burst - Czyli „kop w dupę”. Cały problem polega tu na wyczuciu momentu w którym należy użyć Tears of the Goddes. Około 30% wipów jest spowodowanych tym, że ludzie nie używają, albo używają tego za wcześnie. Należy to zrobić tak: poczekać aż doleci się do „punktu zwrotnego” i kiedy zacznie się opadać to użyć tego po 3 sekundach. Należy to sobie poćwiczyć skacząc z Clifu przed walką (?). Oczywiście można tu używać innych patentów takich jak: Levitate, Sloiw Fall, Magowie mogą Blink albo Ice block, itd.

Jak boss ma zdaje sie, że 10% to rozpoczyna się faza II – jest to praktycznie zwycięstwo.


  PRZEJDŹ NA FORUM